Co w tym esporcie jest? Po pierwsze emocje!

Dokładnie takie pytanie zadał mi jeden z marketerów

Jacek, ale o co wam chodzi z tym esportem, dzieciaki siedzą i grają, rozumiem, też oglądają to na tych swoich youtubach, ale co w tym takiego jest? Po co ty mnie namawiasz, żebym wszedł w działania w esport?

I się zaczęło, bo argumentów jest dużo, z każdym miesiącem coraz więcej, ze względu na bardzo dużo dynamikę rozwoju sportów elektronicznych w stosunku do piłki nożnej. Źle, wróć, nie powinno się porównywać esportu do sportów tradycyjnych! Esport w pełnym wymiarze to rozrywka, zabawa, impreza z masą laserów, dymu, świetnej muzyki, to emocje – entertainment na najwyższym poziomie. To nie tylko emocje związane z rozgrywką – zwroty akcji, udane gambity, pentakille, headshoty i epic win-y (a głębszej jej elementy często bardzo trudno wytłumaczyć postronnym, tak jak na czym polega spalony tłumaczyć pigmejowi), to gracze – ich emocje, reakcje, dostępność wręcz na wyciągnięcie ręki podczas nawet największych wydarzeń , komentatorzy – nadający z szybkością komentowania teksańskiego licytatora bydła, przyjaciele – z którymi oglądamy wydarzenia na arenach League of Legends czy w uliczkach Counter Strike: Global Offensive, lub loty do bezpiecznych stref w Fortnite, aby chwilę po tym samemu wskoczyć na te same areny, te same uliczki i w te same skiny.

Kto nie był na IEM w Katowicach, Gamescom w Kolonii, PGA w Poznaniu czy nie miał okazji oglądać polskiej Ultraligii może poczuć te emocje. Wystarczy wybór kilku filmów z tych wydarzeń, ale także to co podkręca graczy. Wybrałem kilka najmniej hardcorowych filmów, które pozwolą wam wejść w część tych emocji bez wychodzenia z biura, domu czy Starbucksa – wystarczą dobre słuchawki, włączenie filmów na pełen ekran i ustawienie głośności na full 🙂

Oczywiście to tylko przedsmak, oczywiście mogłem przeoczyć bardziej trzepiące w potylicę przykłady (jeśli na nie traficie – chętnie obejrzę), ale po tym może poczujecie to co poczuł wspomniany na starcie znajomy marketer – emocje, poziom adrenaliny +100 i chęć pojawienie się tam gdzie te emocje się rodzą!

Imagine Dragons – Warriors, utwór dla gry League of Legends, ważne, aby wsłuchać się w tekst i wczuć w rolę młodego, aspirującego do bycia gwiazda gracza
ESL One Cologne – film podsumowujący wydarzenie dedykowane jednej grze CS:GO
Podsumowanie ESL One i IEM Katowice 2019 (przygotowane przez jednego ze sponsorów)
Stary, bo aż z 2014 roku, film podsumowujący katowicki IEM, ale ja nadal ma ciarki oglądając go i pokazując go na wykładach i prezentacjach

esport nie tylko dla profesjonalistów – jak angażują się gracze amatorzy

Pod koniec czerwca miałem przyjemność opowiedzieć trochę o tym jak widzę komunikację do graczy z wykorzystaniem gier i esportu – w tym udało się zaprezentować wyniki kampanii powiązanej z Ekstraklasa S.A. i grą FIFA – zachęcam do zapoznania się z materiałem (część może potrzebować dodatkowego komentarza, jeśli pojawią się pytania to chętnie odpowiem)


Jakim graczem jesteś ty, a jakim twoje dziecko, kuzyn, teściowa, czy dziadek?

The All-Round Enthusiast, Gracz Ostateczny – z tym kojarzy nam się „gracz”, typowy gracz Tomb Rider, ale czy tacy są współcześni fani gier?

Agencja badawcza Newzoo podzieliła na nowo graczy, tworząc 8 ciekawych grup:

  • Gracz Ostateczny (The Ultimate Gamer) – gry to część jego DNA, wypełniają mu każdą chwilę i często to na nie głównie wydaje pieniądze – w Polsce to około 10% badanych graczy, średnia wieku 28 lat w gronie wszystkich badanych,
  • Gracz wszechstronny (The All-Round Enthusiast) – gra na różnych platformach (PC, konsole, mobile), w wiele gier, lubi też obejrzeć jak inni grają na YouTube czy Twitch – 7%, 28 lat,
  • Gracz w chmurze (The Cloud Gamer) – ważna jest dla niego wysoka jakość gry, docenia wyprzedaże gier oraz chętnie gra w tytuły free2play – 12%, 29 lat,
  • Gracz konwencjonalny (The Conventional Player) – woli sam grać niż oglądać innych lub z nimi grać, posiada dobry sprzęt do grania, kiedyś był „Ostatecznym Graczem”, tak z 10 lat temu, nadal wie co jest grane w grach, jakie sprzęt jest najlepszy, ale gra teraz dla przyjemności, często z dziećmi – 3%, 32 lata,
  • Entuzjasta sprzętu (The Hardware Enthusiast) – gra zawsze na najnowszym sprzęcie, najlepszym, dobrze zoptymalizowanym, w sumie to nie gra, tylko grzebie w komputerze, aby mieć najlepszy – 15%, 31 lat,
  • Gracz popcornowy (The Popcorn Gamer) – bardziej ogląda grę innych, niż sam gra, granie nie jest nawet jego głównym hobby, woli włączyć sobie Twitch, czy Youtube i pooglądać jak inni ogrywają najnowsze tytuły lub walczą na esportowych arenach – 18%, 31 lat,
  • Gracz z tylnego siedzenia (The Backseat Viewer) – kiedyś bardzo dużo grał, a teraz raczej ogląda duże wydarzenia esportowe lub jak w najnowsze tytuły grają inni, nie ma czasu na granie, a oglądanie gameplay innych traktuję jak inne rozrywki, mecze esportowe są dla niego tak dobre jak ciekawy mecz piłki nożnej, występ polskich siatkarzy czy skoki narciarskie – 9%, 33 lata,
  • Wypełniacz czasu (The Time Filler) – gra w wolnym czasie lub ze znajomymi, najczęściej wybiera gry mobilne, mało interesuje się grami a tym bardziej esportem, granie to szybkie partie w Candy Crush czy Clash of Clans – grają po prostu dla zabicia czasu, czy prostej rozrywki – 28%, 38 lat.

Dla porównania, w Polsce około 3/4 internautów jest graczami (wg. badania Polish Gamers Research 2019), patrząc na persony zaproponowane przez Newzoo to w Polsce znajdzie się ponad 6 milionów graczy, dla których granie to tylko zabicie czasu (ale spokojnie, oni też dużo wydają w samych grach, głównie mobilnych, wolę wam nie mówić skąd wiem). Dodatkowo mamy około 4 mln graczy, którzy wolą oglądać jak inni grają, niż sami zagrają i dodatkowe 2 mln tych, którzy chętnie by pograli, ale nie mają czasu więc oglądają innych graczy.

No ok, to jakim graczem jesteś?

O personach w otoczeniu graczy mówiłem m.in. na spotkaniu z marketerami w DAN –
https://www.dentsuaegisnetwork.com/pl/pl/dan-loves-esport w czerwcu 2019, ale dajcie proszę znać, czy spotkaliście się z takim podziałem już gdzieś indziej na konferencjach, spotkaniach czy szkoleniach związanych z gamingiem lub esportem.

Pizza Czołgisty – Wargaming łaczy siły z Da Grasso

Kiedyś był Burger Czołgisty (no tak, muszę dodać materiały z tej akcji) a teraz Wargaming zaprasza do pizzerii Da Grasso na nową pozycje w menu – Pizza Czołgisty!

Składniki pod prawdziwego fana broni pancernej – ser, kebab, boczek wędzony, cebula i sos barbecue. Po takiej porcji energii myślę, że każdy gracz World of Tanks da radę dobyć nie jedną bazę i wygrać niejedną bitwę. Do pizzy dołączony jest kod dla nowych graczy z:
– Polski czołg premium VI poziomu Pantera „Pudel”
– Miejsce w garażu
– 7 dni konta premium

Wartość kodu to ponad 80 PLN.

W grze World of Tanks na PC pojawiła się specjalna misja „Da Grasso” a w social mediach obu partnerów akcji będzie można wygrać „Rudego”, więc śledźcie ich fanpage.

Pizza Czołgisty z kodem jest dostępna w sprzedaży od dziś do 15.09.2019 przy zamówieniach na www.dagrasso.pl a aktywni gracze WoT moga liczyć na 10% rabat, można ją zamówić online w całej Polsce, zatem życzę smacznego.