Archiwa tagu: mobile

Jakim graczem jesteś ty, a jakim twoje dziecko, kuzyn, teściowa, czy dziadek?

The All-Round Enthusiast, Gracz Ostateczny – z tym kojarzy nam się “gracz”, typowy gracz Tomb Rider, ale czy tacy są współcześni fani gier?

Agencja badawcza Newzoo podzieliła na nowo graczy, tworząc 8 ciekawych grup:

  • Gracz Ostateczny (The Ultimate Gamer) – gry to część jego DNA, wypełniają mu każdą chwilę i często to na nie głównie wydaje pieniądze – w Polsce to około 10% badanych graczy, średnia wieku 28 lat w gronie wszystkich badanych,
  • Gracz wszechstronny (The All-Round Enthusiast) – gra na różnych platformach (PC, konsole, mobile), w wiele gier, lubi też obejrzeć jak inni grają na YouTube czy Twitch – 7%, 28 lat,
  • Gracz w chmurze (The Cloud Gamer) – ważna jest dla niego wysoka jakość gry, docenia wyprzedaże gier oraz chętnie gra w tytuły free2play – 12%, 29 lat,
  • Gracz konwencjonalny (The Conventional Player) – woli sam grać niż oglądać innych lub z nimi grać, posiada dobry sprzęt do grania, kiedyś był “Ostatecznym Graczem”, tak z 10 lat temu, nadal wie co jest grane w grach, jakie sprzęt jest najlepszy, ale gra teraz dla przyjemności, często z dziećmi – 3%, 32 lata,
  • Entuzjasta sprzętu (The Hardware Enthusiast) – gra zawsze na najnowszym sprzęcie, najlepszym, dobrze zoptymalizowanym, w sumie to nie gra, tylko grzebie w komputerze, aby mieć najlepszy – 15%, 31 lat,
  • Gracz popcornowy (The Popcorn Gamer) – bardziej ogląda grę innych, niż sam gra, granie nie jest nawet jego głównym hobby, woli włączyć sobie Twitch, czy Youtube i pooglądać jak inni ogrywają najnowsze tytuły lub walczą na esportowych arenach – 18%, 31 lat,
  • Gracz z tylnego siedzenia (The Backseat Viewer) – kiedyś bardzo dużo grał, a teraz raczej ogląda duże wydarzenia esportowe lub jak w najnowsze tytuły grają inni, nie ma czasu na granie, a oglądanie gameplay innych traktuję jak inne rozrywki, mecze esportowe są dla niego tak dobre jak ciekawy mecz piłki nożnej, występ polskich siatkarzy czy skoki narciarskie – 9%, 33 lata,
  • Wypełniacz czasu (The Time Filler) – gra w wolnym czasie lub ze znajomymi, najczęściej wybiera gry mobilne, mało interesuje się grami a tym bardziej esportem, granie to szybkie partie w Candy Crush czy Clash of Clans – grają po prostu dla zabicia czasu, czy prostej rozrywki – 28%, 38 lat.

Dla porównania, w Polsce około 3/4 internautów jest graczami (wg. badania Polish Gamers Research 2019), patrząc na persony zaproponowane przez Newzoo to w Polsce znajdzie się ponad 6 milionów graczy, dla których granie to tylko zabicie czasu (ale spokojnie, oni też dużo wydają w samych grach, głównie mobilnych, wolę wam nie mówić skąd wiem). Dodatkowo mamy około 4 mln graczy, którzy wolą oglądać jak inni grają, niż sami zagrają i dodatkowe 2 mln tych, którzy chętnie by pograli, ale nie mają czasu więc oglądają innych graczy.

No ok, to jakim graczem jesteś?

O personach w otoczeniu graczy mówiłem m.in. na spotkaniu z marketerami w DAN –
https://www.dentsuaegisnetwork.com/pl/pl/dan-loves-esport w czerwcu 2019, ale dajcie proszę znać, czy spotkaliście się z takim podziałem już gdzieś indziej na konferencjach, spotkaniach czy szkoleniach związanych z gamingiem lub esportem.

Wykorzystanie rzeczywistości rozszerzonej w Advergame

Ostatnio trafiłem na ciekawą propozycje wykorzystania rzeczywistości rozszerzonej w grach reklamowych (advergames). Oto w strzelace FPS przeznaczonej na telefony komórkowe, w której zadaniem gracza jest eliminowanie zombie oraz ratowanie ludzi,  jako dodatkowy element osadzono miny (bomby?), które można wywołać poprzez położenie na planszy cukierka Skittles.

Polecam obejrzeć poniższy film, pokazuje on cały proces mordowania zombi cukierkami.

Coraz więcej fanów gier w komórkach

za: http://www.rp.pl/artykul/182102.html

7 mld dol. może być w 2012 roku wart globalny rynek gier na komórki, takich jak m.in. popularny wąż – przewiduje firma eMarketer. Będzie więc wtedy ponad 2,5 razy większy niż w tym roku, kiedy jego wartość jest prognozowana na ok. 2,7 mld dol.

Wzrost wartości rynku gier mobilnych to przede wszystkim skutek coraz większej liczby fanów takiej rozrywki. W tym roku na całym świecie w takie gry jak m.in. golf, backgammon czy sudoku w komórce będzie grało już 204 mln ludzi, a za cztery lata zrobi się ich 500 mln.

Po tym, jak klasyczna już gra w węża podbiła użytkowników nokii, branża spodziewała się jednak większego boomu na gry w komórkach. Według Johna du Pre Gauntta, starszego analityka z eMarketera, wszystkiemu winne są opłaty za gry. Rynek przystopował bowiem właśnie wtedy, gdy operatorzy komórkowi wpadli na pomysł, żeby gry można było ściągać z sieci za opłatą. – W porównaniu z innymi typami usług dostępnymi przez komórki, jak wysyłanie informacji i słuchanie muzyki, rynek dostępnych do ściągnięcia płatnych gier mobilnych wciąż pozostaje daleko w tyle – ocenia du Pre Gauntt. Okazało się, że ludzie po prostu nie lubią płacić za gry, które wykorzystują jako wypełniacz czasu w trakcie podróży autobusem czy oczekiwania w kolejce.

Najwięcej fanów gry w telefonach komórkowych zyskują wciąż w Indiach i Chinach ze względu na to, że kraje te górują nad innymi liczbą ludności. Ale mobilne gry są też bardzo popularne w Kraju Kwitnącej Wiśni. Japończycy uwielbiają bowiem tego typu rozrywkę.