strona główna pisz pisz syndykuj feed Jacek Jankowski na Facebook Jacek Jankowski na LinkedIn Jacek Jankowski na YouTube Jacek Jankowski na Twitter
info

E-sport, czyli gry o pieniądze

W dzisiejszym Pulsie Biznesu pojawił się artykuł na temat esportu. Serdecznie zapraszam do lektury, szczególnie ze względu iż pojawia się tam moja skromna osoba 🙂

Artykuł:

Gry i duże pieniądze często chodzą w parze. Nie inaczej jest w przypadku e-sportu – profesjonalnego podejścia do komputerowych rozgrywek. E-sport to rozgrywki w grach komputerowych między pojedynczymi graczami lub zespołami. Zawodnicy spotykają się na „ubitej komputerowej ziemi”, by staczać ze sobą wirtualne pojedynki. W tle tych zmagań tkwią spore pieniądze. Jak duże? Pule największych światowych turniejów -takich jak finały World Cyber Games – przekraczają pół miliona dolarów – opowiada Jacek Jankowski, dyrektor generalny AdAction, agencji interaktywnej organizującej polską edycję turnieju Kode5.

Imponująca pula

Polacy odnoszą spore sukcesy. Nasze drużyny wygrywają duże turnieje – PGS-Gaming MyM zdobyła tytuł mistrza świata w San Jose: wygrała 40 tys. dolarów. Ten sam zespół nagrodzono tytułem drużyny roku 2007 podczas Games Convention w Lipsku. Wśród największych światowych turniejów należy wymienić – poza wspomnianym World Cyber Games – Electronic Sports World Cup z tegoroczną pulą nagród wysokości 200 tys. dolarów.

Duże turnieje organizowane są również w Polsce – jednym z nich jest Heyah Logitech Cybersport Powered by Komputronik. Ale w przeciwieństwie do innych krajów o sukcesach trudno usłyszeć w mediach. W wielu państwach sporty elektroniczne cieszą się dużą popularnością, największą w Niemczech, Francji, USA czy Korei. Imprezy tam organizowane można porównywać – pod względem docierania do odbiorców — do innych sportowych imprez – twierdzi Jacek Jankowski.

Co ciekawe, gracze dostają też wynagrodzenie za grę dla drużyny. Polskie drużyny potrafią zaoferować graczom miesięczne wynagrodzenie. Mówi się tu o kwotach rzędu nawet 2 tys. zł – twierdzi Artur Wróbel, redaktor naczelny serwisu eSports.pl.

Korzyść dla każdego

Według Artura Wróbla, na e-sporcie mogą zarobić wszyscy: poczynając od graczy, organizacji ich skupiających, przez sponsorów, producentów sprzętu iusług, na mediach kończąc. Nie można też zapominać o rynku akcesoriów komputerowych, którego rozwój stymuluje sport elektroniczny.

Wykorzystanie bardzo znanego gracza do promocji znakomicie wpływa nasprzedaż. Marka legendy e-sportu bardzo dobrze pozycjonuje produkt i nikt nie ma wątpliwości, dla kogo jest przeznaczony. Klientami są nie tylko zawodnicy, ale przede wszystkim fani, grający okazjonalnie dla rozrywki – uważa Łukasz Pilarczyk, dyrektor produktu w firmie Creative.

Dzięki wspieraniu cybersportu nasza marka prezentowana jest w niezwykle atrakcyjnym kontekście, jakim jest e-sport – zapewnia Robert Bujok, szef działu marketingu Heyah.

Podobne odczucia ma Maciej Piotrowski, wicedyrektor marketingu firmy Komputronik. Nasze wsparcie dla ligi cybersport.pl w dużym stopniu wpływa na sprzedaż – zapewnia. Warto dodać, że grupa docelowa – jako otwarta na nowinki techniczne – jest bardzo atrakcyjna dla producentów sprzętu elektronicznego.

Bardzo dużą część produktów tworzy się specjalnie dla graczy, naprzykład większość nowoczesnych kart graficznych lub najmocniejszych modeli procesorów. Oakcesoriach typu podkładki, myszki, karty graficzne czy słuchawki nie wspominając. Światowy rynek e-sportowy to biznes przez duże B, a w Polsce – prężnie rozwijająca się pasja, która ma szansę doścignąć niebawem Zachód – przekonuje Maciej Figiel, przedstawiciel firmy Multimedia Vision.

pełna wersja w PDF do pobrania pod tym adresem – http://www.adgames.pl/pliki/pb.pdf