strona główna pisz pisz syndykuj feed Jacek Jankowski na Facebook Jacek Jankowski na LinkedIn Jacek Jankowski na YouTube Jacek Jankowski na Twitter
info

Ibuprom – graj bez bólu na dogry.pl

US Pharmacia prowadzi obecnie działania promocyjne dla swojej marki IBUPROM pod wspólną nazwą IBUPROM Wyłacza Ból. Po działaniach off-line, podczas których można było się spotkać z billbiardami i innymi formatami out-door, przychodzi czas na on-line.

Komunikacja opiera się tak samo jak w wypadku działań tradycyjnych na wyłączaniu bólu. Na ulicach można było spotkać się z reklamami m.in. przy stacjach metra („stacja bez bólu”), w tramwajach i autobusach („ból wysiada”) czy w galeriach handlowych („ból poszedł z torbami”) a to tylko kilka przykładów. Założeniem akcji jest stworzenie strony z zawartością bezpośrednio kojarzącą się z brakiem bólu. W związku z tematem przewodnim w internecie głównym ośrodkiem działań jest strona www.niemabolu.pl, na której IBUPROM wyłaczy ból niezależnie od okoliczności. Internaauci mogą zatem zapomniec o bólu korzystając z darmowych e-booków (woblink), filmów (filmweb), muzyki (tuba.fm) i gier (dogry.pl).

Gry

– Serwis Dogry.pl jako jeden z partnerów akcji wyselekcjonował gry, które dostępne są na stronie w specjalnej zakładce „zagraj bez bólu„. Wybór gier nie był przypadkowy, wybieraliśmy gry pozbawione przemocy i bólu.” – podkreśla Artur Łabanowski, Marketing Manager z spółki Gamekit.com zarządzającej serwisem dogry.pl.

Obecność marki IBUPROM w dogry.pl to m.in. widoczna dla wszystkich użytkowników przez cały czas zakładka „zagraj bez bólu”, specjalna kategoria gier „Gry bez bólu” oraz komunikat wysłany do użytkowników bezpośrednio na skrzynkę wewnętrzną.

naglowek

Wybrane gry skupiono na jednej stronie dogry.pl/games/gry-bez-bolu, gdzie gracze mają do wyboru 7 gier, ale także mogą przejść bezpośrednio do strony głównej akcji.


Gry bez bólu - Lista gier

Ze swojej strony oceniam kampanie bardzo pozytywnie. Marketer nie musiał ingerować w gry i inne media, aby pojawić się w ich otoczeniu. Wystarczyło wybrać odpowiednie produkty i pojawić się w naturalnym miejscu dla graczy. Serwis dogry.pl to ponad 1 milion graczy, myślę zatem, że wybór tej strony nie był przypadkowy ze strony marki.

Czekam na wyniki akcji, jeśli tylko US Pharmacia zgodzi się na ich publikację to chętnie podzielę się z wami tymi danymi. W razie pytań zapraszam do zakładki kontakt.

Pac Man i Space Invaders w służbie Czerwonego Krzyża

Latacie samolotami? Czekacie na lotnisku? Jeśli tak, do zdajecie sobie sprawę jak czasami tyen czas się dłuży a można go wykorzystać w pożyteczny sposób. Tak jest w Szwecji, na lotniskach Arlanda w Sztokholmie i Landvetter w Göteborgu można sobie pograć w Pac Mana i Space Invaders – ale, ale – nie tylko dla przyjemności. To co zapłacimy za granie zostanie przekazane do szwedzkiego Czerwonego Krzyża.

To się nazywa przyjemne z pożytecznym (i żeby nie było, to nie jest gamifikacja, tylko wykorzystanie gier w marketingu) 🙂

charityarcade-00

charityarcade-0

charityarcade-1

charityarcade-4

charityarcade-5

Jak stary marketing nie rozumie esportu

Jak część z was wie od czasu do czasu udzielam się jako wykładowca, głównie na uczelniach ekonomicznych, prowadząc zajęcia „Gry w marketingu”. Tak, z gier można robić wykłady nie tylko jak je robić, ale także jak je wykorzystywać w działaniach marketingowych.

Dla mniej wtajemniczonych gry jako narzędzie marketingowe rozdzielam na 4 grupy narzędzi – Reklama w grach (np. Product Placement, reklama dynamiczna – chodzi o wykorzystanie gier niereklamowych), działanie w społecznościach (np. turnieje dla graczy), gry reklamowe (inaczej advergames) i gamifikacja.
Gry reklamowe i gamifikacja są łatwe do zrozumienia dla przeciętnego marketera, jednakże jeśli wchodzimy na pola wykorzystania gier i społeczności tu już jest gorzej. O grach napiszę trochę później, ale chciałbym skupić się w kilku zdaniach na sportach elektronicznych.

Co może zdziwić hardcore gamerów, ludzi z branży growej czy nawet zwykłych uczestników IEM, Grand Finals, PGA, Pyrkonu czy innych imprez dla graczy – turnieje, nawet wielkości IEM, są dla wielu marketerów, osób odpowiedzialnych za budżety marketingowe w firmach, nawet budżety związane z imprezami dla targetu M16-21 – rzeczą zupełnie nie do ogarnięcia, niepojętą i niesamowitą. Czasami mam wrażenie pokazując dane, zdjęcia czy filmy jakbym pokazywał podróże kosmiczne plemionom z Amazonii (nie żeby tak było zawsze, ale czasami się zdarza).
Żeby nie było, nie narzekam, że jest beznadziejnie. Bardzo ciekawie wyglądają rozmowy ze studentami (pamiętajcie, że na podyplomowych czasem są to osoby w wieku 30 czy nawet 40+), szczególnie jeśli w grupie trafi się ktoś kto zna się choć trochę na eSporcie i wyjaśni swoim kolegom jak z czym się je ten „sport” jak to w cudzysłów wkładają go czasami bardziej sceptyczne osoby.

Najciekawsze pytania sceptyków:
– Jak to? Ludzie siedzą na publiczności i oglądają jak ktoś gra w grę (JJ: tak jakby nikt nie oglądał jak inni grają np. w piłkę nożną, hokej, czy siatkówkę)
– Jak to? To ci gracze mają pensję? Kto za to płaci? (JJ: tak, jakby piłkarze grali tylko dla przyjemności i nikt nie płaci grubych milionów najlepszym zawodnikom)
– Na 100% to są dzieciaki, które jeszcze nawet nie poszły na studia (JJ: no tak, przecież prefosjonalną karierę sportową np. skoczka narciarskiego kończy się w wieku 18 lat)
– Ale ja nie widziałem nigdy, żeby telewizja pokazywała gry (JJ: Tak samo jak nie widziałeś materiałów na Youtube czy nie wiesz co to Twitch.tv. Przecież Ci ludzie inaczej konsumują media).

Gwóźdź do trumny starego myślania o graczach to dane oraz film z IEM. Po prostu czasem nawet najwiękści sceptycy siedzą dłuższą chwilę i starają się pozbierać szczękę z podłogi. Mam nadzieję, że ta ewangelizacja przyniesie efekty i w gronie sponsorów drużyn esportowych pojawią się w większej grupie marki nie związane z elektroniką, prefesjonalnym sprzętem dla graczy.

iem2015

Frito Lay i ZYNGA

W USA to mają dobrze – idą sobie do Walmarta, kupują chipsy a w nich znajdują lamy, wille, drzewka, karoce a jeśli jeszcze dokupią karty z kodami mogą załapać się na pegaza albo konia gotowego do walki. Oczywiście wszystko wirtualnie, dzięki promocji Frito Lay i ZYNGA. W opakowaniach chrupek, w tym także znanych także na polskim rynku Lay’sach czy Cheetosach znajdują się bowiem kody promocyjne pozwalające na odbiór ciekawych nagród a jeśli jeszcze gracz dokupi kartę z dodatkowym kodem otrzyma bonus – np. Pegaza.

Pełna lista poniżej – a ja czekam aż polscy marketerzy znajdą odwagę na tak ciekawą akcję wykorzystując marketing w grach społecznościowych.

 

dalej »